wtorek, 1 czerwca 2010

***

poparzyć stopy o rozgrzane piaski
na pustyni nigdy nie brakuje słońca
tylko nocą jest zimno
dokładnie tak jak tutaj

zapytasz jak mam na imię
mam wiele imion
prawdziwego nie pamiętam

zapaść się między piasków ziarnami
i nie wychylić ponad nie głowy
zatrzymać wiatr i szmer

może nie trzeba zaglądać na dno szuflady
może szuflada pełna tajemnic

kiedyś spadnie deszcz
i zmyje wszystko
nawet ulice
zbrukane uczuciem

Wyszukane w sieci :)

Dziwny poranek, szybki, cichy, szary. Była Marta. Była kawa. Było miło.

Teraz tylko Rojek towarzyszy Kazikowi i mi w byciu tutaj.

Dobrze, że już czerwiec.
Plany na dzień dziecka? - uśmiechnąć się do siebie, tylko tyle ;) ;) :)

Brak komentarzy: