Mój organizm ma dość na dzisiaj. Brak snu przerodził się w Malutkiej w wersję zaawansowanego ADHD:
- odczyt zaliczony śpiewająco
- spacer i plażowanie na Rusałce
- trzygodzinny spacerniak w Hance (w kółko to było)
- porządki generalne (i wreszcie jest czysto :)
- spacerek po winko białe i sprite (dla ochłody, bo Poznań rozupalony)
Jeszcze: obejrzę ze dwa nowe odcinki Housa i pójdę spać, bo jutro kolejny wielki dzień, że się doczekać nie mogę :))))))))))))))))))))))
Malutka lubi ten stan, gdy się na coś nie może doczekać :))))))))))))
A takich rzeczy, na które się czeka, jest więcej...
Dobrej nocy, wyspania i relaksuuuuu
Ps. Masaż by się przydał...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz