kiedys bylam inna
obojetniejsza
ale pusta
i zylo sie po japonsku - jako tako
teraz tyle rzeczy moze bolec na raz
sytuacja w szpitalu - wiadomo jaka
sytuacja w domu - napieta
sytuacja u moich lekarzy, w sztukach dwoch - do d***
jeden - zrobi to co musi,
drugi - nic wiecej nie moze zrobic
uwielbiam byc na straconej pozycji
bo niby da sie tak zyc i z tym
ale... taka siebie tylko znienawidze
mam jeszcze wzglednie bezpieczne 2 miesiace
potem - trzeba bedzie wyrazic zgode na wykonanie zabiegu
chcialabym napisac, ze jestem spokojna
bo jestem
bo mam jeszcze dwa miesiace normalnosci
a ja umiem doceniac czas
nauczylam sie kondensowac wszystko do kilku sekund
dwa miesiace to bardzo duzo sekund
ludzilam sie przez dwa lata
o ironio
Babilon to mrzonka
nie mozna nieustannie uciekac
i za cholere nie pomaga swiadomosc ze nic nie moglam zrobic
ze tego nie mozna bylo uniknac
bo czasem jest tak ze lek pomoze na jedno cos a cos drugiego spieprzy
i nie ma zmiluj
i tak przedluzylam egzekucje o dwa lata
od jutra zaczynam oddzielac moje zycie od tego calego bajzlu, w jakim siedze po uszy
chce sie cieszyc tymi dwoma miesiacami - potem bede musiala sie odseparowac
od jutra pisac bede tylko o tych radosnych aspektach mojej rzeczywistosci
o malych sukcesach
o udanych chwilach
o rzeczach optymistycznych
i tylko o nich bede rozmawiala prywatnie
obiecuje
i sobie i wam
ale bardziej sobie
na dwa miesiace zawieszam czarnowidztwo
ponuractwo
i szarosc
mam zakaz desperowania - i bede sie go trzymac
ale tu musze sie wypisac
faktem jest ze wydoroslalam
odnajduje sie w tym wszystkim
i krok po kroczku robie co trzeba
z opanowaniem i pewnoscia
a tego sie po sobie nie spodziewalam
Ona przezyla
w domu jakos sie pogodza z moja wakacyjna nieobecnoscia
moi lekarze spisza sie na medal
i ja to wiem
tylko ze zostane z takim czyms, a wlasciwie bez takiego czegos...
zaczynam sie godzic
bo nie mam innej opcji
i jakos to sobie w glowie poszufladkuje
predzej czy pozniej
wlasciwie to maly problem w porownaniu z problemami np Jej
ale to ja kazdego dnia bede patrzyla na siebie w lustrze
i bede widziala to
moja prywatna ulomnosc
za dwa miesiace nie bede juz taka Malutka
zatesknilam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz