poniedziałek, 14 czerwca 2010

na szybko

mam 22 lata i niektorych problemow nie umiem rozwiazac, tym bardziej
fakt, ze ludzie bardziej wiekowi tez by sobie nie radzili

kolejne blakania sie po korytarzach szpitalnych
kolejne rozmowy z lekarzami
potem rozwiazywanie kwestii akademikowych

bycie z Nia i z jej rodzina

ciezko mi, naprawde


Ona
pod kroplowkami
bezwolna
bezradna
nieobecna

moze snia Jej sie gory i taternictwo? wczoraj o tym rozmawialysmy
a moze nic Jej sie nie sni

ja
znow walcze z rzeczywistoscia
ale trzymam sie lepiej niz ostatnio
tym razem wiedzialam co robic
udalo mi sie zdystansowac na tyle, by dzialac, by opanowac sytuacje
zdecydowanie i pewnie

zycie uczy pokory
uczy cierpliwosci

Brak komentarzy: