mam 22 lata i niektorych problemow nie umiem rozwiazac, tym bardziej
fakt, ze ludzie bardziej wiekowi tez by sobie nie radzili
kolejne blakania sie po korytarzach szpitalnych
kolejne rozmowy z lekarzami
potem rozwiazywanie kwestii akademikowych
bycie z Nia i z jej rodzina
ciezko mi, naprawde
Ona
pod kroplowkami
bezwolna
bezradna
nieobecna
moze snia Jej sie gory i taternictwo? wczoraj o tym rozmawialysmy
a moze nic Jej sie nie sni
ja
znow walcze z rzeczywistoscia
ale trzymam sie lepiej niz ostatnio
tym razem wiedzialam co robic
udalo mi sie zdystansowac na tyle, by dzialac, by opanowac sytuacje
zdecydowanie i pewnie
zycie uczy pokory
uczy cierpliwosci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz