środa, 16 czerwca 2010

zaśpiewy

A to, choć mało adekwatne, koi trochę strach i działa na psyche łagodnym przytuleniem...

4 komentarze:

Kama pisze...

Uwielbiam "Balladę dla okruszka"!!!!!

Malutka... pisze...

Kama, ja też...
I zawsze, kiedy mnie coś gniecie w środku - gra mi tym w myślach ;)

Kama pisze...

Wiesz jak chętnie ją sobie śpiewam? A jak jeszcze siostra podrzuci mi synka do opieki to już w ogóle wariuję! Zabawne jest to, że chłopczyk ma problemy z zasypianiem z obcym miejscu, ale dobra ciocia usypia niusia kołysankami, które działają jak złoty środek :D. Oczywiście "Okruszek" króluje ;-).

Malutka... pisze...

Ja mam problem z zasypianiem i w wieku dorosłym :D I nadal działają na mnie kołysanki, zwłaszcza "Na Wojtusia z popielnika".
A "Ballada" pojawiła się niewiemjakniewiemkiedy i to moja odskocznia od problemów, koi i goi, jak mawia moja mama.