poniedziałek, 15 listopada 2010

nocne granie

Piosenka dla Nocnych Marków...
Ktoś zna taką bezsenność, którą trzeba wydrzeć ze strun gitary?

2 komentarze:

Porcelanowa pisze...

Przychodzi systematycznie raz na jakiś czas. Muzyka zawsze pomaga, nie na sen, ale przy niej milej jest nie spać

Malutka... pisze...

Moja bezsenność: czysta poezja... Muzyka jest dla mnie dopełnieniem mnie samej - przy bezsenności - niezbędna: koi skołatane myśli, ale i inspiruje, żeby myśli zmieniły kierunek ;)