Efekt: mam indeks, ale panie będą musiały mi ten indeks poprawiać, znów, od nowa licząc punkty i punkciki. Bitwy nie było. Przełożona na przyszłe "kiedyś tam", tak wyszło.
Teraz nieco posmutniało we łbie moim pustym spraw zwykłych bądź mądrzejszych, a przeładowanym bzdurnymi głupotami. Wystarczył drobiazg, żeby obraz zmętniał, malowany tuszem kreślarskim na brystolu rozmiarów podłogi 418; oki, to nieważne.
W prostym równaniu wyszło, że to czego naprawdę chcę, ciągle jest nieosiągalne, a wszystkie wypróbowywane dotąd zamienne niechybnie zabiją mnie na śmierć słomianym zapałem. Jeżeli X i Y nie otrzymają, w czasie najbliższym, konkretnych wartości, to za znakiem = postawię szubienicę albo gilotynę (w zależności od nastroju - ale stawiam na gilotynę).gburowate moje ja
ma ochotę dać komuś w mordę
rozwiązania siłowe...
ale co mi to da?
przeprosiny?
słowo "przepraszam" nic nie znaczy
puste w całej swojej rozdmuchanej semantyce
dostałam po łapkach to powinnam grzecznie pójść sobie dalej
a ja ciągle drążę i drążę
robię nawet podkopy łyżką metalową
(żeby było dramatyczniej)
mam jakieś skrzywienie w mózgu
lub coś na ten deseń
Czasem mi się wydaje, że potrzebuję tłumacza, z ludziowego na moje, żebym pojęła te wszystkie poskręcane na trzy spusty absurdy, które zawrzeć można w zbitce "a w dziurze to mam".
Przyjmując, że w "dziurze", rozmiarów pokaźnych, ma się wszystko i wszystkich, przydałoby się machnąć tę, no, lewatywę, do jasnej Anielki, bo mnie szlag trafi szybciej niż przewiduje wróżdżka Janinka (a zapowiedziała ponoć 50 kilka wiosen).
Tyle. Spadam, żeby mnie linczowali na żywca, a nie przez hologram urojony w czyjejś powalonej rzeczywistości. (Jak dzisiaj nikogo nie zamorduję - będzie święto lasu i rewolucja seksualna!)
Cześć.

2 komentarze:
Kochana :) najdramatyczniej byłoby łyżeczką plastikową ;D
I nie morduj nikogo... :) szkoda życia na więzienie ;P
Miłego dnia!!
Mi, ale mnie nosi z lewa na prawo, z prawa na lewo... Nie ma to jak samonakręcanie się mechaniczne ;)
Prześlij komentarz