Wyższość zimy nad wiosną opiera sie na tym, iż zimą wszystko można ukryć, pod czapką, szalem, ciepłym płaszczem... Nic innego nie widać.
Mieliśmy dzisiaj gości. Ryszard - facet na poziomie i dwoje jakichś "podobno" krewnych - nie podobali mi się wcale (ona - alkoholiczka - od razy widać - zapałała miłością do mojego brata i kuzyna)... ;/
A teraz? Patrzę jak Jovan śpi... Coraz bliżej mu końca... Przykro mi więc... Mój pies, mój przyjaciel. Dobrze, że jeszcze jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz