Krzysztof Kamil Baczyński, Piosenka księżyca (16 I 1939)
W skośny stół z matowej czerni
księżyc wylał płytką rzeką
szumią ciszą w szklany werniks
gwiazdy spadłe niedaleko
w gęstej nocy jak w akwarium
płyną długie, śliskie ryby
uliczkami gęstych podwórz
szyby szorstką łuską wybić
gładzi zwilgłe srebrem ściany
płynnych łysków miękki natłok
i na stole rozślizganym
czarny piesek gryzie światło.
Ps. Czemu nie mogę robić akapitów???!!! Nie lubię pisać tak jednym ciągiem, dzieląc myśli tym prześwitem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz