wtorek, 21 kwietnia 2009

S ł o n e c z n i e ! ! !

Słonecznie mi... Tak myślę. Tak czuję. Właśnie teraz. W tej chwili.

Jest mi dziwnie dobrze. On pojechał do domu, a ja odczuwam już lekki powiew tęsknoty, ale nie smutek i pustkę - spotkamy się znów za ledwie dwanaście dni i niewiele później kilka dni spędzimy razem... Rozpieszczona przez Niego i Czas wiem, że nic mi nie umknie, niczego nie pominę. On będzie tuż obok. Trudno jest o Nim nie myśleć, nie pisać. Wspaniale jest Go słyszeć i dotykać. Tak miękko zatopić w Nim wszystkie swoje zmysły. I czuć... jak bardzo się nie da iść za głosem rozsądku :) I czuć... jak ogarnia nas oboje to poczucie bycia razem. Wbrew wszystkiemu. Wbrew mnie samej. Przy Nim nie ma wątpliwości. Nie ma obaw. Nie ma głupich myśli. A teraz? - nie zdążą się one nawet do mnie zbliżyć. Tak szybciutko spotkamy ze sobą nasze myśli, uczucia, ciała... Lekko, magicznie, tkliwie może za bardzo. Ale właśnie tak.

Z powodu Jego powrotu nie poszłam na zajęcia - wykradliśmy jeszcze trochę z poranka i popołudnia, a potem odprowadziłam Go na pociąg. Mam spore wyrzuty sumienia z powodu zajęć, właściwie tylko jednego ćwiczenia, ale ze specjalizacji... Pójdę w czwartek na dyżur i się poprawię, nadrobię :) Mmmmmhhhhmmmmm

Chciałabym częściej być taka szczęśliwa, jak teraz. Tak pozytywnie nastawiona do świata i ludzi. Czekam na bzy... Miast nich - bukiet żonkili, dwa kieliszki i butelka po winie. Żółto - zielono- bordowy zawrót głowy. Radośnie, cicho, spokojnie... Szelest drzew płynie do mnie z zza okna...

Tylko w mojej głowie wciąż śpiewa Grechuta wspaniały :
"Muza pomyślności"
Co to?
gdy usta milczą , śpiewa i wzrusza
to dusza , to dusza
co to ?
nie raz duszy skrzydła sobie dopinało
to ciało , to ciało
dusza i ciało , serce i rozum
wiedza i sztuka wyśniona
każda ta para jest wtedy szczęśliwa
gdy w siebie zapatrzona
Między żarem słów , a słów tych cieniem
między śmiechem a westchnieniem
między każdą chwilą smutku i radości
krąży muza pomyślności
poszukaj , zawołaj ją na kuszenie
nowych dni , pięknych chwil
przyniesie taki uśmiech , co da ci natchnienie
co doda sił da więcej sił

Pewien artysta , muzyk pianista
sztuce swej bez reszty oddany
grywał do tańca pewnej tancerce
siedząc w orkiestronie schowany
nie widział skoków , ni piruetów
kroków na czubkach palców
słyszał leciutki tupot po scenie
a potem burze oklasków

Jak wiele zdziała uczucie
pokona przeszkód , przeszkód sto
przez takie dziwne losu zrządzenie
wymyślił światu peryskop

Między żarem słów , a słów tych cieniem
między śmiechem a westchnieniem
między każdą chwilą smutku i radości
krąży muza pomyślności
poszukaj , zawołaj ją na pokuszenie
nowych dni , pięknych chwil
przyniesie taki uśmiech , co da ci natchnienie
co doda sił , da więcej sił

Dusza i ciało , serce i rozum
wiedza i sztuka wyśniona
każda ta para jest wtedy szczęśliwa
gdy w siebie zapatrzona
bo kiedy w chwilach samotności
jedno drugie na duchu podpiera
nadzieja rośnie jak wielka rzeka
która po obu brzegach wzbiera

Między żarem słów , a słów tych cieniem
między śmiechem a westchnieniem
między każdą chwilą smutku i radości
krąży muza pomyślności
poszukaj , zawołaj ją na pokuszenie
nowych dni , pięknych chwil
przyniesie taki uśmiech , co da ci natchnienie
co doda sił , da więcej sił






Brak komentarzy: