czwartek, 2 kwietnia 2009

DoNiCzeGo.;.;.//';.;

      Zły dzień, parszywy. Drażni mnie dzisiaj dosłownie wszystko, włącznie ze słońcem. Jak ja bym chciała nie być człowiekiem... Nie widzę sensu, by się o tym rozpisywać. 

      I jeszcze tylko na zgrabny koniec: śmierć i więzienie, ale też wizje JAKIEJŚ stanowią o kwintesencji dnia. Koszmarna noc, koszmarny poranek o takiej treści. Mam gdzieś takie układy. 

      Nie umiem już nawet sama wysiedzieć w pokoju... 

      Przypaliłam też obiad, stłukłam ulubiony kubek itd. 

      Słucham sobie Dżemu, by podnieść się na duchu i uczę się do testu z angielskiego and I'm so bored and words are boring, very boring...  And maybe I can pojąć te wszystkie głupoty z gramatyki, choć szczerze wątpię ;(

      Ps. Pierwszy raz ktoś potraktował mnie jak ulicznicę... I za co? Bo nie mieszkam z jakąś głupiutką dziewczyną, tylko bardzo dobrym przyjacielem - to, że mam KOGOŚ, kogo kocham,  kto znaczy dla mnie więcej niż ja sama dla siebie znaczę - jest argumentem przeciw mnie! Bo co? Bo mam dwóch facetów na raz? I można mnie dlatego traktować jak dziewczynę do poklepywania, wyładowywania męskiego napięcia seksualnego????!!!!! Kogo obchodzi, że mój współlokator jest dla mnie jak brat, a chłopak, którego kocham - moją jedyną, prawdziwą i wręcz świętą miłością?!!!!! I nigdy nie zrobiłabym tego, co tak bardzo kłuje innych w oczy! Pierdolę taki system, te układy umoralnione dewocją i świętoszkowatością!!!!! Nikt nigdy, nie będzie miał prawa mnie oceniać, a tym bardziej szkalować i kłamliwie obgadywać!!!!! Kurwa, suka i dziwka... Ja pierdole.... A co JA JESTEM, jakaś atrakcja turystyczna w tym pierdolonym akademiku???!!!! Jestem wściekła, roztrzęsiona! Mam ochotę rozjebać cokolwiek, co mi się podwinie pod rękę!!! W życiu nie czułam się tak upokorzona, w życiu, kurwa jej mać... KURWAAAAAA

Brak komentarzy: