Są filmy, do których wracam tak często, znajdując w nich coś zagubionego w czasie...
Dziewięć i pół tygodnia.
I nie wyobrażam sobie, że mogłabym go więcej nie obejrzeć, a przecież to już był pewnie z 27 raz...
I saw myself in you
Ps. Postanowienie na dziś - spędzić cały dzień w piżamie ;)))
6 komentarzy:
Faktycznie - są filmy, które się nigdy nie nudzą. Ja ma takie zapamiętane z dzieciństwa - 'Potop' i 'Rio Bravo'. I późniejsze - 'Desperado', 'Pulp Fiction', pewnie jeszcze by się kilka znalazło.
Za to cały dzień w piżamie spędziłem chyba gdzieś tak z czwartej klasie podstawówki będąc. Dziś nawet nie posiadam piżamy :-)
I czemu ja od "Potopu" wolałam "Pana Wołodyjowskiego"?
Z "Pulp fiction" mam tak, jak Ty z Czesławem Kwęka - fenomenu dojrzeć nie sposób :D
Co do piżamy - całkiem fajne takie postanowienie ;) Spróbuj kiedyś...
No..to ten...ja się nie wypowiem na temat filmu lepiej ;)
Zezwalam na "bez komentarza" :D
Lubie dzień dziecka w piżamie :):)
Ja wczoraj miałam inny , ale sie nie przyznam jaki :D
Oj, Promyczku ;)))
Mnie zadowala dzień dziecka w piżamie :)
Prześlij komentarz