Wieczorową porą... myślę o tym, co się dzieje. O naszych chwilach, o pieszczotach i słowach... O tym, że udało się pobyć bez nerwów... Jak kiedyś...
A teraz w głowie jedno słowo: relaks, które kojarzy mi się tak:
a właściwie to tak:
Wybierzcie lepszą z opcji...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz