wtorek, 10 sierpnia 2010

puszka Pandory

jest mi przykro i smutno i źle
wewnętrznie rozdarta czuję, że to nie jest dobre, żadna z opcji
znów: ja czy Rodzina?

powinnam wybrać Gromadę, ale wewnętrznie skręca mnie bunt w pełni uzasadniony

Coś więcej - jak się sprawy rozjaśnią. Na razie nerwówka. I spakowane torba. I kwity ze stacji krwiodawstwa.

a na drugie imię mi Pandora!!!

Wyszperane w sieci :)

3 komentarze:

Kama pisze...

Witaj, Pandzia! :D:D:D Nie denerwuj się tak. Czy to wszystko jest warte twoich nerwów, rozterek? Wyluzuj. Życie jest piękne!

Malutka... pisze...

Ja wiem, że jest piękne, Kama, naprawdę wiem - ale ciągłe wariatkowo, gdy nie wiadomo, co będzie za 10 minut daje ostro popalić... Ale już co najważniejsze wyjaśnione, więc będzie mi lepiej :)))

Malutka... pisze...

Ps. Pandzia - to brzmi bardzo łagodnie... jak na mnie :DDD