Zostałam zarażona, jak najgorszą chorobą zakaźną ;DDD
Przepiękny wieczór oglądany zza szyb autobusu. Kocham to miasto w wieczornych godzinach, gdy ciepły blask latarń odbija się w moich oczach. Jest tak niesamowicie uwodzicielsko o tej porze roku w tym roku. Nawet takiemu Czesiowi, jak ja, gra dzisiaj w duszy słowem: lubienie ;)
Ps. Marzy mi się szarlotka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz