śródnocne poszukiwania zakończyły się znalezieniem TEGO:
ale to ledwie rys maleńki piękna "Pas de deux" Francisca...
reszta w linku:
http://www.franciscosfineart.com/sculpture.htm
http://www.franciscosfineart.com/sculpture.htm
dopiero tam można wychwycić piękno szczegółów, ich dopracowanie i dokładność... śliczny neoklasycystyczny twór, który tylko piękno przywodzi na myśl, który tańcem ocieka i jakieś nuty niespokojne wygrywają teraz w mojej głowie...
dodatkowy smaczek: w linku wyżej można zobaczyć, jak rodziło się cudo z kamienia... proces twórczy to coś niesamowitego, niepowtarzalnego... pomysł z rejestrowaniem jego przebiegu to niezła gratka dla, no właśnie, chyba dla każdego, taką mam nadzieję...
dobrej nocy, snów złotoskrzydłych
ps. link z tego nie wyszedł, ale sobie poradzicie na pewno ;) warto ;)
ps. 2. dlaczego ja tu linka wstawić nie potrafię?! trza się będzie przyuczyć tego i owego, żeby blog "trzymał poziom" :D :D :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz