kocham Go. wiem to. coraz bardziej. i właśnie teraz chciałam to napisać.
oglądałyśmy z Agą film, uznany przez nas za najlepszą historię miłosną w wersji FILM/KINO. I tak jakoś na moje własne uczucia mi się skropliło.
wszystko jest takie proste...
tylko Sarah McLachlan zawodzi lekko...
powinnam napisać, że kupiłam też buty na wesele, że nic nie załatwiłyśmy w biurze do spraw bytowych studenta, że Iza już jest...
ale za bardzo teraz mam w głowie Jego, by o innych pisać... za bardzo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz