* nie mam telefonu, rozwalił się doszczętnie, nie mam na nowy, a umowa obowiązuje przez blisko dwa lata ;/;/;/;/
* byłam dzisiaj w pracy... TADA 1 godzinę i 30 minut :D jakby kto pytał, moja asertywność nie wymusiła na Adze jeszcze 30 minut spędzonych na piciu mocnej kawy z mlekiem; buuuuuuuuuuuu (ps. Aga mówi, że była zdesperowana, skoro nawet kawą wzgardziła, bidullllllaaaaaaaaa)
* egzamin z literatury 25 :) DAMY RADĘ!!!!!!!!!!!
* ślub się odbędzie, a ja i On pobawimy się na weselu, oby lepiej niż w piaskownicy :) i nawet pojadę w autku ze Sławkiem zaserwowanym podwójnie :)
* byłam na pierwszym piwie od bardzo dawna... i piło się jeden kufel z dobrym humorem, zniesmaczenie było minimalne a piwo czeskie ;) a teraz będzie wieczór z likierem ttooffii i filmem :) chyba Hitchcoca poddamy próbie ogniwej i skonfrontujemy go z krwią pulsującą słodkim płynem :)
* rozmawiałam z Nim przez telefon - dla mnie to święto :) :) :)
* uwielbiam takie dni jak ten, drugi z rzędu naprawdę udany i z cięciami niebolesnymi dla budżetu :D :D| :D
* a i po kubku Knorra z 5 zupkami w każdym sobie z Agnieszką kupiłyśmy, a co, chemii nie można spożywać?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz