no to wstałam. muszę iść wykupić książki do angielskiego dla brata i ekipy. tylko, że już mi się nie chce.
pieprzony dekadentyzm!
i obiecuję sobie, że nigdy więcej nie pozwolę zbyć się słowami: "muszę o tym jeszcze pomyśleć", bo to znaczy ni mniej, ni więcej, że "mam cię gdzieś, i tak zrobię to, co będę chciał", czyli: "będę leżał w łóżeczku i się nie ruszał".

Na szczęście mam masę pracy i planów zastępczych na dzisiaj. Spadam...
Ps. chcę już do szkoły, na wykłady itd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz