czwartek, 10 września 2009

Pare słów o...

Zakochana dusza i ciało tak łatwo się niecierpliwią... Tak trudno przekonać je, że tydzień szybko zleci... One wiedzą, że tydzień znaczy: rok, wiek, wieczność.

Niecierpliwość zamieszkała we mnie nagle, znów, od środka. I posiedzi we mnie do czasu, gdy On lepkim balsamem miłości zetrze ją ze mnie...

Czekam. Jutro. Od rana. Na stacji. Nawet po to tylko, by zobaczyć ten pociąg...




A argument o biednych, dorosłych ludziach nic nie znaczy!

Brak komentarzy: