Zakochana dusza i ciało tak łatwo się niecierpliwią... Tak trudno przekonać je, że tydzień szybko zleci... One wiedzą, że tydzień znaczy: rok, wiek, wieczność.
Niecierpliwość zamieszkała we mnie nagle, znów, od środka. I posiedzi we mnie do czasu, gdy On lepkim balsamem miłości zetrze ją ze mnie...
Czekam. Jutro. Od rana. Na stacji. Nawet po to tylko, by zobaczyć ten pociąg...
A argument o biednych, dorosłych ludziach nic nie znaczy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz