wtorek, 1 września 2009

***

Niebo. On. Dal.

Wtulam się w pościel pachnącą Nim.

I nie rozumiem dlaczego miesiąc to znów wieczność?



Pojechał...


Wczoraj przez kilka godzin byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem - a potem jeden telefon i trach. Musiał wracać. Wiem. A ja musiałam zostać. Wiem.
I co z tego???????????????????????

Brak komentarzy: