to był taki pomysł:
wyskoczyć z balkonu
i polecieć przed siebie
żeby zobaczyć z wysoka latarnie
i tę fontannę która w parku zamarzła
Domowo mi. Z zimą za oknem i zimnem iście syberyjskim (w odczuciu oczywiście).
Przeprawa z PKP zakończona sukcesem, ale był moment zwątpienia.
Subkultura po-studniówkowy - zachwycony całością - co bardzo urokliwie odbija się w jego szarozielonych oczach.
Ja jestem w stanie rozkołysania.
Lektury przemykają mi między palcami - literatura najnowsza w polskim wydaniu to nie jest to, co lubię.
Chwilowo czytam Stasiuka, którego musiałam wreszcie nabyć - i... dajemy radę: on i ja :)
Obrazek dnia: pewne czarne psisko, łaszące się do moich stóp, przyniosło mi właśnie... kwiatka? Wypadło się róży z wazonu.
Jovan mnie chyba nigdy nie przestanie zaskakiwać :))))
Powoli opadam w rzęsistą noc - dobrych snów :)
9 komentarzy:
A skąd Ty tu?
z Subkulturowego lapka :D
A w dupę chcesz?:P
maila odbierz:P
Ty mnie po tyłku nie bij ;D
No toż po głowie nie będę, jeszcze Ci coś przestawię i będzie na mnie:P
A da się poprzestawiać bardziej? ;):*
Nie da się ;)
"rzęsistą noc" - niby takie zwyczajne słowa, a w zestawieniu - takie niezwyczajne.
Soy - no widzisz;)
Oleńko i czasem właśnie tak jest: dwa zwykłe słowa, a to, co pomiędzy nimi takie wyjątkowe ;)
Prześlij komentarz