środa, 19 stycznia 2011

przedsenny

zawsze kiedy sen nie przychodzi
układam myśli wzdłuż starej klamki
po której maszerują żołnierzyki
i nakręcane myszy

i tylko nocna cisza przeszyta guzikiem czarnego nieba
układa się szczelnie wokół czyichś ust

zwiewne rozkojarzenia...

Wyszperane w sieci :)

Moonlight Sonata... bo cóż...?




ps. podobno znów robię się romantyczna?

2 komentarze:

soy :) pisze...

No...robisz się...to starość ;)

Malutka... pisze...

Dzięki... a wiesz... ja tak od dzieciaka :*