przyszedłszy spoczął takim lekkim osadem
twój oddech na moim ramieniu
niewidzialny uczepił się mego ucha
jak kolczyk
pnąc się do wiem i nie wiem
Latarnianym światłem przypętał się czarny kot z wygiętym w łuk grzbietem.
Koci czas.
(Tylko psy niecierpliwią się do wiosny... I lasu zielonego).
Święcę brak tv w akademiku, bo od domowego nadmiaru beatyfikacji, Mirosławca, Smoleńska, pilotów nielatających z licencją na latanie i relikwii świętych można zniknąć...
Głupi kraj. Głupia równia pochyła.
Może ktoś kiedyś zajmie się czymś, co będzie miało znaczenie inne od promowania siebie i zbijania kasy wyłącznie do tych samych portfeli.
A póki co - jest jak jest.
Szkoda tylko, że nawet Wielkie Rzeczy i Wielkich Ludzi tak zgrabnie i trafnie potrafimy umniejszyć.
4 komentarze:
dobrze powiedziane. Brak tv jest błogosławieństwem. Telewizja ogłupia.
Mam podobne odczucia, co do tych wszystkich wydarzeń...
Oleńko, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że najistotniejsze kwestie umykają niepostrzeżenie... Zaś rozdmuchuje się wielkie nic...
Brak TV to wolność.
Gdy widzę to, co serwuje się rodakom, mam twarde dowody na to, że ten naród ma zgłupieć do reszty.
Wolność i spokój...
Taki bum wszystkiego ogłupia zdecydowanie.
Prześlij komentarz