jutro uciekam
nawet do pracy nie pójdę
jadę do domu
wezmę Żabę i Jovana i pobłąkam się gdziekolwiek
jakoś tak w pewnych kontekstach świat mi szarzeje
myślę o wyprowadzce z akademika
i generalnie kilku innych bezludnych wyspach
z radości się dzisiaj poobijałam trochę mniej ;) i więcej się obijałam :) (dokładnie tak, jak obiecałam spróbować)
oczy mi się już kleją strasznie, czas na sen chyba
ps. najchętniej zamieszkam w leśniczówce, będę dokarmiać sarny i zające i gwizdać na wszystko, co poza
ps. 2. gwiżdżę pasjami :) dla przyjemności; ostatnio bardzo KULT mi się wygwizduje, no i Raz Dwa Trzy :)
2 komentarze:
Ano czasem takie ukrycia się przydają... :) byle nie za długo :) bo odludkiem zostaniesz :) miłego weekendu! Z sarenkami :P
Hej :)
Zdecydowanie tym razem dobrze było uciec :)
Trafiłam wprost na domową debatę o tym, że mi z ludźmi na dłuższą metę nie po drodze - taki odludkowy typ czesiowy :)))
Jutro zakupy i wizyta u dziadków :)
A zamiast sarenek Jovan i Żaba :P
Prześlij komentarz