Schemat obronny.
Każdy jakiś ma.
I niekoniecznie chodzi o zamek w drzwiach czy od sejfu.
Jakoś mi tak w temacie.
Spokojnie, dodać należy.
(Marginesowo - "bębenek europejski o bardzo wysokim zabezpieczeniu" - strach się bać).
Na posterunku gorąca herbata.
Chciałabym dziergać na drutach.
I nie kończyć zdań
roztropnie zanurzając palce w kopcach śniegu przed akademikiem
Szafa gra: Ptaky - Chroń to co masz.
Przez przypadek.
Ale... od przypadku do przypadku ;)

10 komentarzy:
a przed czy to Pani pragnie się bronić?
:*
przede światem złym i szarym
;)
świat jest biały!
nie zapominaj :)
skoro tak piszesz...
Cześ, skąd znów ten zwisowy humor u ciebie? Uszy w górę!
Kama, bo to nie tak :)
U mnie spokojnie i przyjemnie: bez górek i dołków - poziom ten sam... Ukołysany i leniwy, właściwie odosobniony - postanowiłam że przede mną pół roku takiego bycia, potem wybiorę coś, w co będę chciała się zaangażować, teraz jednak cieszy mnie prawdziwie święty spokój :)))
Kochana, mam nadzieję, że ten spokój przyniesie prawdziwe ukojenie. Ja teraz szukam właściwej drogi. Ogarnął mnie dziwny niepokój o przyszłość. Pewnie jak zwykle falstart, ale ja już tak mam. Może to zmęczenie, może nieumiejętność dobrej organizacji czasu... Liczę, że będzie dobrze.
Pewnikiem będzie dobrze :)
Krok po kroczku. Powolutku i na spokojnego, a się wszystko zrobi.
Presję wewnętrzną wycisz dobrą muzyką, filmem, albo uganianiem w śniegowych labiryntach :)
A mój spokój... chyba jest autentyczny. I do twarzy mi z nim ;)))
Cieszę się, kiedy patrzę na to nowe tło u ciebie. Już wiem, że u ciebie naprawdę czai się coś pozytywnego.
A widzisz ;) Jeszcze żeby inni uwierzyli i przestali pytać...
Bo mi wreszcie jest dobrze, ze sobą, z dystansem, z dojściem ego do głosu, nie zaś powinności...
Zielono mi :))))
Prześlij komentarz