"Co by ziścić się miało, dziś, jak liść pięciopalcy prosto w ręce mi spadło - tylko, że tego mało..." A.T.
wtorek, 7 grudnia 2010
wspomnieniem...
ciszą zasiadam do Twoich obrazów
kiedyś czytałam z nich każdą kreskę
każdy krzywy zygzak, W.
dziś ledwie pamiętam zapach farb w pokoju ciemnym
i sztalugi rozłożone pod oknem
I Zarys kardiochirurgii
rzucony niewinnie na siedzisko czerwonej pufy
przypominam sobie czerwonego ptaka skrzydła
i czerwone chmury na szczycie czerwonych gór
przypominam sobie tubę z pędzlami
to jak czasem malowałeś nimi po moim brzuchu
farbą niewidzialną
tęsknotą spokojniejszą wyciągam dłoń do przodu
coś musi być
Gdzieś
dzisiaj na ulicy widziałam jedno z Twoich malowideł
czerwoną czapkę na czerwonych włosach
i czerwony płaszcz
przyjdziesz w nocy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz