środa, 15 grudnia 2010

nauczycielska

Krótko:

Czytam na wyborczej.pl o zmianach w Karcie nauczyciela i enty raz sama sobie gratuluję decyzji nie skorzystania z bloku pedagogicznego i rezygnacji z machnięcia specjalizacji nauczycielskiej na wszelki wypadek.


Muzycznie, żeby się rozbudzić, w wyniku maltretowanie mnie tym w domu przez Subkulturę - System of a Down, Toxicity:



15 komentarzy:

soy :) pisze...

Oj..a ja chciałam iść na podyplomową pedagogikę ....

Malutka... pisze...

Soy, przyjrzyj się temu potworowi uważnie i... wybierz coś innego podyplomowego...
;)

Marcin pisze...

Dobry System - miałem na uszach wracając dziś z pracy. I pewnie będę miał za chwilę, jak będę wracał na dodatkowe zajęcia, które prowadzę z tytułu art. 42 Karty Nauczyciela, zwanego również Paragrafem 22...Pozdrawiam ;-)

ub.g pisze...

Nie dziwię się. Ja zaczynałam pracę w szkole ponad dwadzieścia lat temu. Na co dzień obserwuję pracę swoich młodszych koleżanek i kolegów. Są świetni w fachu, a jednak muszą przebrnąć o wiele trudniejszą drogę niż my przed laty.

Malutka... pisze...

Desperate, System działa pobudzająco, zawsze, nawet kiedy Brat Młodsiejszy męczy nim przez cały weekend :)
Paragraf 22 - Nic tylko przemilczeć...

Konfliktowa i w tym właśnie tkwi sęk: "W puszczy Białowieszczanskiej jest las! Rosną stuletnie drzewa, sie ścina, sie rżnie, jest deska, jest sęk !".
Pamiętam, kiedy kolega robił pierwsze praktyki: ślęczał nad przygotowaniem lekcji wg. wymogów i standardów. Później okazało się, że on się spisał, ale biurokracja nie. Za dużo w temacie administracyjnych naleciałości, za mało faktycznego zainteresowania dzieciakami, tym, by system nagiąć do ich, a nie ministerstwa, potrzeb...

Sylvia pisze...

A o jakich zmianach piszesz? Odkąd jestem na urlopie macierzyńskim z wszelkimi wiadomościami-nowościami jestem wstecz:/
ale urlop się kończy a powrót do pracy staje się coraz bardziej realny;)

Malutka... pisze...

Sylvia minister zaproponowała, żeby droga nauczycielskich awansów wyglądała inaczej: ma trwać dłużej (na mianowanego po 20 latach, nie 10), ma być zależna od dyrekcji, rodziców, dzieci i samorządów. Ma się wydłużyć czas siedzenia w szkole, więcej zajęć, żeby rodzice spokojnie pracowali, nie martwiąc się o pociechy. Więcej też planuje się zajęć indywidualnych: wyrównawczych i tych dla orłów...
Sprawa będzie pewnie szeroko dyskutowana.
Mi zaś znów pachnie to kieratem ministerialnych absurdów.
Szczerze mówiąc, wolałabym systemu, który był dawno temu, bo to z najstarszymi belframi najlepiej się pracowało i można się było najwięcej nauczyć - i nie dlatego, że młodzi nie byli kompetentni, ale ze względu na zbyt częste ostatnio zmiany w programach nauczania, modyfikacje w podstawach itd...

Sylvia pisze...

dziękuję, że odpowiedź.
O matko, ja na kontraktowego, po mimo, że pracuję już w szkole sześć lat, czekałam pięć z racji dziwnych przepisów typu niewystarczająca ilość godzin, nieodpowiednie kwalifikacje itp.
w takim razie chyba wcześniej emerytury dobiję, niż wskoczę na szczebel mianowanego, nie mówąc już o dyplomowanym, bo to w takiej sytuacji to lata świetlne:D

Malutka... pisze...

Ja tego całego systemu nie rozumiem. Chciałabym, żeby mi ktoś wytłumaczył, dlaczego dzieciaki mają nauczanie zintegrowane i dopiero w czwartej klasie piszą pierwsze samodzielne teksty? A potem, będąc na pierwszym roku studiów uczyłam brata pisania wypracowań metodą dyktafonu, ja, siostra, nie szkoła...
Co do emerytura, Sylvia - raczej masz jeszcze sporo czasu :)))
Pozdrawiam Cię ciepło, Atosię i Pana Męża też :)

Malutka... pisze...

I mi literkę wcięło. Miało być oczywiście Antosię :)

Malutka... pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ene pisze...

Blok pedagogiczny? Wybieram zdecydowanie SoaD :)

Malutka... pisze...

Się wie, SoaD na zimowe przestoje :)
Blok pedagogiczny to nieporozumienie - do nauczania nic nie byłoby w stanie mnie zmusić :)

akemi pisze...

Ktoś nad Tobą czuwa. ;))

Malutka... pisze...

Akemi i coś w tym jest :D