Znów Poznań. Znów akademik.
:) :) :)
Doszłam dziś (ups, wczoraj) do wniosku, że fajny ze mnie zwierz... Mam wrażenie, że zaczynam siebie lubić. (Tylko, jeszcze muszę schudnąć). Dostrzegam chyba wreszcie to, co we mnie nastrojone, jak trzeba ;)
Dzień był z przygodami. Pożegnałam Jacka, Olka i Konradka, by spotkać Piotrusia, który spławił Radka, żebym pogadała z Adasiem, by zobaczyć Michała, wpaść w ramiona Sławka - Jego, i krańcowo pogadać z Przemkiem i Michałem nr 2. Dobrze, że były przerwy na jakieś dziewczyny (Izę i Aneszkę). CZESIU RZĄDZI!!!!!
Dobranoc
6 komentarzy:
Proszę... tylu facetów na raz. I jak panienka z akademika ma być grzeczna i skupiona na edukacji? ;)
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.
P.S. Piękne jest to sceniczne L w filmiku.
Hihi... Panienka jest baaardzo grzeczna :) A cały ten ogrom facetów to: moja domowa ekipa, ekipa z internatu i oczywiście akademicka ferajna... Dziwnym trafem jednego dnia, wszyscy się przewinęli...
Chwała Kabaretowi Starszych Panów... Nie tylko za L, które urzeka :)
Czy Ty zawsze musisz używać mojego imienia na moim blogu? :/ nie po to se wymyślam Nicki, żebyś mnie zdradzała ;/
P A U L I N O :/
Yyyyy... Rockova - bo to z roztargnienia, albo i czego innego... Obiecujem siem poprawić! Naprawdę ;)
A - wiem już czemu - bo pierwszy blog był, że tak napiszę imienny... (I się przyzwyczaiłam).
Kochana, to nie jest pierwszy blog. W sumie to jakiś mój 6 albo 7 hyhyh :P
I żeby mi to było ostatni raz!
PS.
Jak się czują moje cenne notatki? :P
Notatki mają się nieźle, leżakują w 418 - zwarte i gotowe do powrotu :)
Ps. A to jest mój 2 blog - ale mam nadzieję, że nie będzie potrzeby zmieniania go, bo teraz jestem z niego bardzo zadowolona i dobrze mi z nim :)
Całus
Prześlij komentarz