poniedziałek, 27 lipca 2009

Był wieczór... :) :) :) :) :)



Skomplikowane jest życie. Nie sposób zadowolic wszystkich. Ważne, że rezygnuje się ze siebie... A i tak wychodzi się na kogoś najgorszego pod słońcem, nigdy się nie da rady zbawic świata...

Czytam, co u Black i mnie to przeraża. Chory ustrój - nie ma leków, są leki ale poza zasięgiem. Szlag!!! Straszne, że chorzy muszą wręcz błagac, by ktoś ich wsparł, by ktoś dał im to, co tak naprawdę im się należy: nadinterpretuję Konstytucję:

WOLNOŚCI I PRAWA OSOBISTE

Art. 38.

Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.


Więc gdzie jest to prawo, gdy chodzi o chorych???? Gdzie????

Tyle. Idę, bo mnie na bieżąco czytają, a ja tak pisac nie umiem. Do kiedyś tam.

1 komentarz:

MW pisze...

Sama wiesz, jak to jest. W końcu mamy podobne zdrowotne problemy. Udało mi się nawet dostać jeszcze 2 raz w tym roku do specjalisty, co graniczy z cudem. Wizyta: grudzień ;] i paradoksalnie powiem, że żeby chorować w Polsce, trzeba mieć zdrowie...