poniedziałek, 4 maja 2009

Dalszy ciąg...

I muszę to napisać i kiedyś pewnie to wymarzę, żeby się z tym nie afiszować, ale teraz muszę! :

* bardzo Go kocham, jak umiem i mocniej i głębiej
* i On jest najwspanialszy na świecie, choć czasem potrafi dopiec
* i bez Niego całość jakaś taka jest nijaka
* ciągle mam Go przed oczyma, czuję Jego zapach, miękkie muśniecie Jego dłoni na policzku (mam na sobie Jego cieplutki sweter)...


I jeszcze to dodam:

* chciałabym teraz cofnąć czas i jeszcze raz tego wszystkiego z Nim doświadczyć
* chciałabym Go pocałować i dać się wytarmosić
* chciałabym spacerować plażą uczepiona Jego ramion
* chciałabym żeby On pokazywał mi uroki miasta

Chciałabym! Chciałabym! Chciałabym! Chciałabym! Chciałabym!

I pusty pokój. Szare ściany. Korytarze ciemne. Czasem. Teraz jest tak.
Wszystko co we mnie - jest Jego, zostało z Nim, przy Nim. Każda myśl, kaprys, uśmiech, grymas. Słowa ustawione w szeregach, gotowe do wymarszu - ode mnie do Niego. I marzenia, pieszczoty, nadzieje.

A tutaj? - mizernie i licho. Byle do jutra. Szczęścia niedawne mieszają się z tęsknoty goryczą... Byle do jutra...

Dobranoc Kochanie... Wiem, że pewnie to przeczytasz. I będziesz wiedział, że tylko wypisałam siebie... Przez Ciebie. Dla Ciebie.

Brak komentarzy: