Znów siedzę w przedziale i piszę. Chwała PKP, że daje możliwość rozplaszczenia się z laptopem na kolanach.
Co zmieniło się od wczoraj?
Uszło ze mnie powietrze. Uszło. Pogadałam z Agą. Powiedzmy, że się wyspałam. Powiedzmy, że w pracy było fajnie. Zaliczyłam akcję: On - przynieś mi rzeczy do przebrania do pracy, żeby mama się nie zorientowała, że późno wracam do domu, bo do pracy chodzę, miast pędzić do niej jak na skrzydłach.
Problemy zostały. Tyle, że tej nocy będę spała w innym łóżku. I może wszystko wsiąknie w podłogę akademika przez noc, tak, że gdy wrócę - atmosfera we mnie się oczyści? Heh.
Ps. Chwała Adze za cierpliwość i chęć do przetrzymania tego, co dziejąc się we mnie, dzieje się poza mną.
A to Jonasz Kofta:
Tylko jesienią
Może to jest zły objaw może nie ta melodia
Człowiek znowu roztajał i boli
Znowu rosną rośliny znowu drżą mi kończyny
Znowu kicham od pyłku topoli
Bo czy wiosna jest taka radosna
Tak co roku zaczynać od nowa
Znowu męczy się Eros
Nie smakuje papieros
Nie mam siły na nowo kiełkować
Nie ten czas nie to w nas najłaskawsze
Nie ten cud nie ten miód
Już na zawsze
Może kiedyś represje depresji się zmienią
Ale tylko jesienią jesienią
Nie ten ton w wielki dzwon
Do uniesień
Ja mam czas ja poczekam
Na jesień
Bo się w końcu depresje w impresje odmienią
Ale tylko jesienią jesienią
Szumi w głowie powietrze włos się burzy na wietrze
I zielone głupiutkie listeczki
Coś nawiedza Cię we śnie znowu pierwsze czereśnie
Beznamiętnie upychasz do teczki
Bo czy wiosna jest taka radosna
Zdjąłem czapkę kalosze i palto
Znowu zieleń pokoleń
Budzi w nas melancholię
I w ogóle czy dalej warto
Przyjdą burze wiosenne wezmę proszki nasenne
I tak jakoś doczekam jesieni
I pogodzę się z łóżkiem nic nie będę pić duszkiem
Bo wesołe jest życie staruszka
Jesień wleje nam olej do główki
Po co męczyć i rzucać się
Bo wiadomo jesienią
Złe się chwile odmienią
Z drzew opadać będą stuzłotówki
Nie ten czas nie to w nas najłaskawsze
Nie ten cud nie ten miód
Już na zawsze
Może kiedyś represje depresji się zmienią
Ale tylko jesienią jesienią
Nie ten ton w wielki dzwon
Do uniesień
Bo się w końcu depresje w impresje odmienią
Ale tylko jesienią jesienią

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz