poniedziałek, 2 stycznia 2012

pomyślałam, że już luty...


jak na matematyce - linijką po dłoniach
tyle... że w życiu
co jeszcze?
smak pomarańczy w intencji wspomnienia

drogą ode mnie
donikąd-
-chodź.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jezzzu Marian, a tu co się stało, że ja się nie mogę odnaleźć?

Malutka... pisze...

Bo to po tych wszystkich wojnach atomowych i deportacjach/repatriacjach :D

Damy radę!