piątek, 2 września 2011

...


Czuję się podle.

Paula nie żyje, a ja myślę o tym, że mi źle w życiu.

Cholernie to wszystko powalone.
Łzy cisną mi się dziś same do oczu.


Chciałabym wierzyć, że sens wpisany jest w człowieka. Chciałabym.


Cisza. Cisza. Cisza.
Bo brak innych słów.

3 komentarze:

Malutka... pisze...

...

Szaman Galicyjski pisze...

Oj, naiwna... Człowiek nie ma wpisanego sensu, samemu trzeba go sobie nadać (lub, jak kto leniwy, znaleźć u innych i przyjąć za swój).

Malutka... pisze...

Szamanie, żebyż to tak przejrzyście dało się zrobić... Niby wiem, niby potrafię określić, ale z realizacją zamierzonego trudniej, bo zmienne, bo warunki takie, śmakie, czasem inne.
Jedno jest pewne: sens musi być mój, a nie wypożyczony, jak autko na wycieczce ;)
Trzymaj się ciepło w Inglendzie :))))